sobota, 16 lipca 2016

Artur, Pierwszy Król Anglii, Był Sarmatą (Słowianinem).

Przez: Andrieja Sokołowa 09 lipca
Król Artur - Sarmacki (Słowiański-BARBARZYŃSKI) Wojownik.
Słowiańscy Aryjczycy w starożytności mieszkali na terytorium Albionu i mieli również decydujący wpływ na kulturę i obyczaje mieszkańców Gdańska (w Polsce). W ostatnich latach zostali zmuszeni do uznania tego historycy Wielkiej Brytanii …

W 2004 roku, Hollywood wydała na świat nową wersję historii słynnego króla Artura - głównego bohatera starożytnego eposu brytyjskiego, legendarnego lidera Brytów, który pokonał najeźdźców -Sasów w V wpne. Wersja Antoine Fuqua, reżysera filmu "Król Artur", zaszokowaa publiczność nieoczekiwaną interpretacją kanonicznej historii.
W filmie Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu są w służbie Rzymu będąc rodzajem sił specjalnych strzegących wysuniętej granicy Cesarstwa Rzymskiego w prowincji brytyjskich najazdów przez Sasów. Jednak najbardziej szokujący udział w fabule filmu był początek słynnych rycerzy. Byli "barbarzyńcy" - Sarmaci ze stepów Północnego wybrzeża Morza Czarnego.
Prawdopodobnie nie trzeba nawet wspominać, że taka interpretacja wszystkich zwykłych wywrotowców rodzimej brytyjskiej imprezy była postrzegana na Zachodzie ,ae również i w Rosji, z oburzeniem. Krytycy umieścić film w kategorii "żurawina", wraz z pseudo-historycnym podług ich interpretacji filmem "Gladiator".

Ich reakcja jest zrozumiała. Od dzieciństwa przecież wychował się na podaniach, że król Artur i jego rycerze Okrągłego Stołu, Merlin, i Pani Jeziora są mie, to są mieszkańcy Albionu i wyłączna własność brytyjskiej historii.
Wydawało by się, że nie ma nic bardziej angielskiego, a dla bardziej oświeconej publiczności – Celtyckiego, niż legenda o tajemniczym mieście Camelot i magicznym mieczu, Excaliburze.
Ale to, co widzimy w filmie? Czysta kpina ze "świętych" symboli Wielkiej Brytanii. Szlachetni rycerze angielscy są w "barbarzyńskim" sarmackim stroju wojskowym, praktykują swoją "barbarzyńską" wirę i nie mniej "barbarzyńską" sposób krzyczenia ich okrzyku Bojowego przed atakiem "RU-at-On!".(Fragment z 1:33:00 w filmie pod tym artykułem)

Czy już tylko to jedno nie wystarczy do pobudzenia zaciekawienia?
Jednak rezygnując z emocji, oburzeni krytycy musieli jednak przyznać, że prawdziwych, udokumentowanych dowodów na istnienie króla Artura nie ma. Informacje o tym nie zachowały się w żadnych z dekretów rządowych lub w kronikach jego życia lub prywatnych listach..
Jednakże, wiele z wydarzeń z "ciemnych wieków" przetrwało tylko w rozrzuconych plotkach i bajkach, pogłoskach napisanych o wiele wieków później. Więc arturiańska historia w postaci, w jakiej ją znamy, została ukończona w 1139 (ponad 500 lat po rzekomych zdarzeniach), kiedy to biskup Geoffrey z Monmouth zakończył książkę "Historia królów Brytanii" w dwunastu tomach, z których dwa zostały poświęcona Arturowi. To właśnie wtedy, i tam, po raz pierwszy został nazwany królem.
Pomimo tego faktu, dla zdecydowanej większości Brytyjczyków myśl, że legenda o Królu Arturze była by mająca jako podstawę mity sarmackie, a mianowicie, plemion północnego wybrzeżu Morza Czarnego jest niemal świętokradztwem, (niektórzy) angielscy historycy obalają tradycyjną wersję.
W 2000 roku, w Nowym Jorku i Londynie, książka została opublikowana przez Scotta Littletona i Linda Malcolma (L. Malcor i S. Littleton) "Od Scytii do Camelotu: szczegółowy przegląd legendy o królu Arturze, Rycerze Okrągłego Stołu i Święty Graal» (Ze Scytii do Camelotu : Radical ponownej oceny Legendy o Królu Arturze, Rycerze Okrągłego Stołu i Świętyym Graalu).
Książka ta wywołała prawdziwą sensację. Autorzy badali paralele pomiędzy legendarnymi eposami starożytnych Brytów, poprzez które badacze sięgają do starożytnych mieszkańców stepów Morza Czarnego: Scytowie, Sarmaci i Alanie, i niezbicie udowodnili Scytyjsko-sarmacką podstawę większości głównych elementów cyklów arturiańskich.
Na przykład, jednym z kluczowych elementów legendy arturiańskie jest kult miecza: Artur zabiera go z kamienia, a zatem zstaje uznany za pełnoprawnego króla Wielkiej Brytanii; Miecz daje mu Pani Jeziora, a następnie odbiera go z powrotem, etc.
Wiadomym jest, że Alans czcili boga wojny w postaci miecza, vodruzhёnnogo (wyrwanego) z ziemi, a miecz Batraz, bohater epopei Nart, po śmierci zostaje wrzucony do morza, a podejmuje go rękę wyłaniająca się z fal.
Wizerunek króla Artura jest związany z symbolem smoka. To właśnie smoki są wykorzystywane w standardach wojowniczych Sarmatów i Alanów jako plemienne symbole.
Ale kiedy sarmackie mity mogły się wedrzeć na terytorium Wielkiej Brytanii?
Odpowiedź na to pytanie jest przez lekarza na Uniwersytecie Cambridge, Antropologii Reeda Howarda (Howard Reid). W roku 2001 została opublikowana jego książka "Król Artur – Król smok: jak koczowniczy barbarzyńca stał się największym bohaterem» brytyjska wersja (Arthur Dragon King: Jak barbarzyński nomad stał się największym brytyjskim bohaterem).
Przestudiował on 75 źródeł pierwotnych i doszedł wniosku, że legenda o królu Arturze, Królowej Givinerve, magu Merlinie, Rycerzach Okrągłego Stołu prowadzi z powrotem do historii Sarmatów, którzy żyli w stepach północnego wybrzeża Morza Czarnego. Reid zwrócił uwagę na dane zapisane w pozycjach Ermitażu w Petersburgu z wizerunkami smoków; elementy te zostały znalezione w grobach żołnierzy, koczowników na Syberii oraz datę, od 500 pne, Podobne smoki sarmackie, odnotowano w Irlandii, w ilustrowanym rękopisie napisany około roku 800. Nawiasem mówiąc, brytyjska kawaleria i dragoni zwane są dzisiaj dragonami (dragons).
Reed mówi, że pierwsze oddziały wysokich, jasnowłosych jeźdźców, chronionych przez metalowy pancerz, pod sztandarami z wizerunkiem smoka, pojawił się w rzymskiej armii w Wielkiej Brytanii w 175 roku. W tym czasie około 5500 sarmackich najemników przybyło na wyspę. Oni i ich potomkowie dał podstawę do legendy o Arturze.
Powszechnie wiadomo, że ani Celtowie, ani Brytyjczycy nie mieli profesjonalnej jazdy ale Sarmaci mieli. Nawet w I wne Plutarch obrazowo opisał uzbrojoną kawalerię, tzw katafraktów którzy tworzyli trzon sarmackich jeźdźców :. "... kaski własne i pancerz markianskoy, z olśniewającej błyszczącej stali, jak równioeż konie w pancerzach z miedzi i żelaza"
W Bizantyjskiej encyklopedii z X wieku, bardzo szczegółowo opisano walki posiłków katafraktarów. Nic takiego nie mieli ani Rzymianie, ani autochtoniczne plemiona w Albionie V, VI lub VII wieku, aniu nawet w naszych czasach. Katafraktarzy nie byli znani w Europie przed przybyciem Wschodniej "barbarzyńców", co oznacza kolejny szok dla fanów rycerstwa. Początków średniowiecznego rycerstwa europejskiego powininno się wyglądać na wschodzie, na stepach północnego wybrzeża Morza Czarnego.
Reid sugeruje, że prototypem króla Artura może być lider (król), Alanów (rex alanorum) Eohar (Eothar) lub Goar, który żył w V wieku i był sojusznikiem Rzymian w Galii przez 40 lat.Nawiasem mówiąc, autor zawiadomienia uważa że to słowo "Alan", prawdopodobnie pochodzi od słowa "aryjski", co oznaczało "szlachetny", a które dzisiaj jest dołączone do stereotypu rasowego, co cudownie zbiega się z opisem starożytnego Alana; wysoki, posągowy blondyn, z ostrym spojrzeniem niebieskich lub zielonych oczy.
Do czasu, kiedy Rzymianie stopniowo opuszczali swoje posiadłości, Sarmaci (Alanie) stali się wpływowymi ziemianami, zachowując w pełni swoją pozycję militarną i wpływy, zachowując swoją chwała najlepszą kawalerię na świecie. Sarmaci pozostawali w mocy do XII wieku i zajmowali wysoką pozycję w Europie. Wśród nich było wielu biskupów, a nawet święty o imieniu Alan. Pod takimi samymi nazwiskami było wiele rodzin szlachty Europejskiej. Przynajmniej do początku X wieku na Bretanii istniało wiele wykresów rodów zwanych Alanus. Nawiasem mówiąc, “William the Conqueror”, ten, który w XI wieku podbił Brytanię, twierdził, że jego matka-Bretonka doprowadzała jego pochodzenie do króla Artura i wezwał Bretońskiego hrabię Alana Rufusa (Alana Czerwonego), aby sprowadził swoją kawalerię do bitwiy pod Hastings, gdzie walczyło wielu wysokich rangą szlachciców, którzy również nosili imię Alan.
Francuski historyk Bernard Bachrach napisał książkę "Historia Alana na Zachodzie", który twierdził, że pojawienie się średniowiecznego rycerskiego Zachodu powinno dzięki przede wszystkim Scytom-Sarmatom, których rola w podboju Europy w "ciemnym" wieku była I jest do teraz celowo ignorowana przez współczesnych naukowców, pomimo faktu, że są rezydentami długoterminowymi na terytorium współczesnej Francji, najechali Włochy, razem z wandalami udali się do Hiszpanii, i podbił Afrykę.
W książce swej, autor zauważa, że ”... wyższe kręgi średniowiecznego społeczeństwa uważały konno polowania na sprowadzone zwierzęta, jako główny sport. Polowanie tego rodzaju, zawsze była częścią życia Alanów podczas pobytu na swoich obozowiskach, ale prawdopodobne jest że może również stały się częścią życia właścicieli ziemskich w okresie wczesnego średniowiecza w Europie, Istnieją przecież nadal, pośród arystokracji, polowania na na jelenie, wilki oraz lisy bardziej dla zabawy niż do produkcji żywności, jak to było wcześniej. "
Warto pamiętać, że do tej pory tradycyjne są zabawy arystokracji angielskiej gdzie poluje się na lisa.
Na podstawie przedstawionych powyżej argumentów poważni naukowcy europejscy mogą dokonać jednoznacznego wniosku, że sami naukowcy powinni wstydzić z powodu stronniczości politycznej historycznych stypendiów.
Konkluzja ta brzmi bardzo prosto: słynny angielski król Artur był Słowianinem - wojownikiem sarmackim, a cała Europa w czasach starożytnych mówiła po słowiańsku, rosyjsku, i była zamieszkana przez Słowian, którzy przybyli tu z południowej Syberii po rozpoczęciu się tam zimna.
Źródło:
W cięciach reżysera filmu, który jest dłuższy niż ostateczne rolki o 20 minut, epizod ten nie jest tylko epizodem, kiedy rzymscy żołnierze podejmowali sarmackich chłopców do służby wojskowej, krewni Artura dają mu instrukcję: "Nie zapomnij, że jesteś Rosjaninem"

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Korespondencję do redakcji proszę kierować na adres administracji, koniecznie z dopiskiem w temacie: "Powszechne Stowarzyszenie Życia".
esperio@interia.pl

Dla szybkiego wzajemnego kontaktu, wejdź na Rozmównicę:
Wiedy